Krótka odpowiedź
Zatory płatnicze to łańcuch wzajemnych opóźnień w płatnościach między firmami, w którym zaległość jednego kontrahenta uniemożliwia zapłatę kolejnemu. Chroni przed nimi ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, potocznie nazywana ustawą o zatorach płatniczych. Daje wierzycielowi odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz rekompensatę 40, 70 albo 100 EUR za koszty odzyskiwania należności.
Jak powstają zatory płatnicze
Zator to efekt domina. Hurtownia czeka na pieniądze od sklepu, więc spóźnia się z zapłatą producentowi, a ten nie płaci swoim podwykonawcom. Każde ogniwo jest w pełni uczciwe i każde mówi to samo: czekam na wpłatę od klienta.
Najczęstsze przyczyny są prozaiczne:
- zbyt długie terminy płatności przyjęte bez policzenia, kto finansuje różnicę,
- brak pilnowania terminów, bo przypomnienia wysyła się, gdy ktoś ma czas,
- obawa przed zepsuciem relacji z dużym klientem,
- faktury, które utknęły w obiegu u kontrahenta i nikt tego nie sprawdził.
Skutek dla wierzyciela jest zawsze ten sam: gotówka zamrożona w należnościach, kredyt zaciągany na bieżące wydatki i czas księgowej zajęty gaszeniem pożarów zamiast prowadzeniem rozliczeń.
Ustawa o zatorach płatniczych w skrócie
Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych dotyczy transakcji, w których stronami są przedsiębiorcy. Ustala ramy dla terminów i daje wierzycielowi konkretne roszczenia po upływie terminu.
Najważniejsze elementy:
- termin płatności w transakcjach między przedsiębiorcami to zwykle do 30 dni, a do 60 dni, jeśli strony tak ustaliły i nie jest to rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela,
- po terminie przysługują odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych liczone według stawki z obwieszczenia ministra właściwego do spraw gospodarki,
- wierzycielowi należy się też rekompensata za koszty odzyskiwania należności w równowartości 40, 70 albo 100 EUR.
Nie podajemy tu stawki odsetek, bo zmienia się z obwieszczeniem. Program liczy ją z bieżącego obwieszczenia. Ten tekst nie jest poradą prawną.
Rekompensata za koszty odzyskiwania należności
Rekompensata zależy od wartości świadczenia z faktury. Przelicza się ją na złote średnim kursem NBP.
| Wartość faktury | Rekompensata |
|---|---|
| do 5 000 zł | 40 EUR |
| od 5 000 zł do 50 000 zł | 70 EUR |
| od 50 000 zł | 100 EUR |
To realne pieniądze, które wierzyciel często pomija, bo nie ma czasu ich wyliczać. Przy kilkudziesięciu zaległych fakturach suma rekompensat i odsetek potrafi zrobić różnicę. Jak to liczyć i podać w piśmie, opisuje strona o odsetkach za opóźnienie w transakcjach handlowych.
Jak bronić firmę przed zatorami
Sama ustawa nie wyśle przypomnienia, trzeba z niej skorzystać. Skuteczna obrona opiera się na kilku nawykach.
Po pierwsze, znaj stan należności każdego dnia. Wiedz, które faktury są przed terminem, które dzień po, a które po ponad 30 dniach. Tabela wiekowania należności to podstawa, a monitoring płatności pokazuje ją bez ręcznego liczenia.
Po drugie, przypominaj o terminie systematycznie, a nie według nastroju. Rytm sprawdzony w praktyce to uprzejme przypomnienie 3 dni przed terminem, kontakt dzień po, stanowcza wiadomość po 7 dniach, wezwanie do zapłaty po 14 i wezwanie przedsądowe po 30 dniach. Platnosci prowadzą ten terminarz i wysyłają pisma w Twoim imieniu, a pieniądze idą prosto na Twoje konto.
Po trzecie, nalicz to, co Ci się należy. Odsetki i rekompensata nie są szykaną wobec klienta, tylko ustawowym kosztem opóźnienia. Przy dobrym kliencie możesz je wskazać w piśmie i umówić się, że ich nie dochodzisz, jeśli zapłaci w ciągu kilku dni. Przy stałym spóźnialskim ich naliczenie szybko uczy punktualności.
Po czwarte, dokumentuj. Każdy mail, pismo i wpłata powinny zostawiać ślad. Historia kontaktów ma znaczenie, gdy sprawa trafia do sądu.
Zatory a relacje z klientami
Wielu przedsiębiorców boi się przypominać, bo to dobry klient. Tymczasem uprzejme, regularne przypomnienie jest dla większości kontrahentów normalną praktyką, a milczenie wierzyciela często odczytują jako zgodę na dłuższy termin. Różnicuj ton: uprzejmy dla płacących późno z roztargnienia, stanowczy dla tych, którzy nie reagują. Więcej o takim podejściu znajdziesz na stronie o windykacji polubownej.
Dlaczego zatory dotykają także zdrowe firmy
Zator nie oznacza złej firmy. Dotyka przedsiębiorstw rentownych, które po prostu mają więcej pieniędzy w należnościach niż na rachunku. Sprzedaż rośnie, a gotówki ubywa, bo za towar trzeba zapłacić dziś, a wpływ od klienta przyjdzie za 30 albo 60 dni. Im szybszy wzrost, tym głębsza dziura.
Dlatego kontrola płatności od klientów jest elementem zarządzania płynnością, a nie dodatkiem. Zarząd powinien widzieć, ile pieniędzy stoi po terminie, które przedziały wiekowe rosną i którzy kontrahenci spóźniają się najczęściej. Taki obraz pozwala skrócić terminy dla ryzykownych klientów, zanim zator się pogłębi, i uzasadnić stały koszt programu w porównaniu z kosztem finansowania zaległości.
Zatory da się ograniczyć
Zatory płatnicze nie znikną same, ale firma, która zna swoje należności, przypomina o terminach i korzysta z praw z ustawy, odzyskuje pieniądze szybciej i traci mniej na finansowaniu cudzych opóźnień. Sprawdź cennik i policz, ile kosztuje stała kontrola, zanim kolejna faktura zamrozi Ci gotówkę.